AplioNet

„Bejbi Blues” Katarzyny Rosłaniec – znów kontrowersje

„Bejbi Blues” to drugi film Katarzyny Rosłaniec. Ci, którzy oczekują opowieści utrzymanej w klimacie podobnym do „Galerianek” z pewnością nie zawiodą się.

Nie obeszło się bez kontrowersji, bo i temat nie należy do prostych, łatwych i przyjemnych, ale bez wątpienia jest to pozycja, na którą warto w styczniu udać się do kina. W głównych rolach zobaczymy w większości nastoletnich debiutantów, którzy na ekranie epatują naturalną energią. Natalia (Magdalena Berus) i Kuba (Nikodem Rozbicki) postanawiają mieć dziecko, które w dużym uproszczeniu będzie stanowiło ich kolejny gadżet w rzeczywistości kreowanej przez popkulturę. Dziewczyna jest zafascynowana modą i stara się wyrazić swoją osobowość poprzez wygląd. Planuje także karierę dla swojego syna, Antosia, zabierając go na sesje zdjęciowe.

Nie można powiedzieć, by „Bejbi Blues” był filmem tylko i wyłącznie o nastolatkach żyjących w plastikowym świecie mody, gadżetów i teledysków. Bardziej jest to opowieść o dwóch pokoleniach oczarowanych mediami i poradami z kolorowych magazynów czy blogów wytwarzających sztuczną rzeczywistość. Brak ambicji zawodowych i planów na życie jest problemem nie tylko nastolatków, ale też po części ich rodziców. Trudno jednak nie lubić bohaterów „Bejbi Blues”. Nastoletni rodzice kochają swoje dziecko, ale popełniają błędy, ponieważ nikt nie powiedział im, że noworodek to nie zabawka, i że można inaczej.


Poprzedni artykuł

Następny artykuł

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>